Jak mieć dobry seks?

z Brak komentarzy

Co z tym seksem?

jak-miec-dobry-sex
Photo: Giuseppe Famiani

Jak mieć dobry seks? Na to pytanie jest zapewne wiele odpowiedzi, bo też wiele czynników potrzeba, żeby rzeczywiście był dobry. Zatem prześledźmy, jakie aspekty wpływają na to, czy jest udany, czy nie.

 

Partner / -ka

jak-miec-dobry-sex-partner
Photo: Everton Vila

Zdecydowanie, jeśli rozmawiamy o współżyciu, a nie seksie z samą sobą, partner/-ka jest bardzo ważny.

Zapewne przyznasz, że partner powinien Cię pociągać. Raczej nie idziesz z nim do łóżka, jeśli Cię w ogóle nie interesuje. Dobrze by było, żeby Cię adorował, znał Twoje potrzeby i to, co Cię podnieca. Aby starał się również w innych sferach życia, a nie tylko w łóżku. A jeśli to już miłość, to w ogóle jest cudownie.

Bezsprzecznie jest to główny czynnik!

 

Nastrój

dobry-seks-nastroj

Emocje są dość ważne! Przecież trudno jest myśleć o seksie, jeśli jesteś zestresowana, wściekła, zmartwiona, spieszysz się. W głowie gonitwa myśli, denerwujesz się, dzieci “wchodzą Ci na głowę”…

A tu pojawia się ten fantastyczny, kochający parter, którego zachowanie ewidentnie wskazuje, że właśnie teraz chce się z Tobą kochać 🙂

Choćby był najcudowniejszy, są sytuacje, kiedy seks z nim jest ostatnią rzeczą, o jakiej myślisz. Zatem…dobrze byłoby, żebyś była zrelaksowana, wypoczęta, w błogim nastroju (albo przynajmniej w miarę spokojna). Ważne!

 

Otoczenie

otoczenie

 

Cóż…czasem się nie da… bo dzieci za ścianą, dom w trakcie remontu… Albo akurat jesteście na wyjeździe, więc trzeba dostosować się do warunków tam panujących.

Wtedy o jakąś romantyczną muzykę, czy świece zapachowe raczej trudno. A może nawet i by się znalazły, ale akurat ważniejszy jest sam akt. Nie jest to więc czynnik, który absolutnie determinuje dobry seks. Chociaż z drugiej strony na pewno lepiej byłoby, gdyby otoczenie pozwalało na dość swobodne przeżywanie rozkoszy. Żebyś na przykład nie musiała się obawiać, że ktoś Was usłyszy albo wtargnie w trakcie, naprawić drzwi, jak Pawlak w “Samych Swoich”, czy dziecko, któremu coś się przyśniło… Czyli otoczenie jest dość ważne, ale można próbować się dostosować do sytuacji, jeśli akurat płoniesz z podniecenia i chcesz je rozładować:)

Wydaje mi się, że na przykład do sytuacji takiej, jak na zdjęciu powyżej, łatwo mogłabym się dostosować… 🙂

 

Pożądanie

pozadanie

No właśnie! Jak to jest z tym pożądaniem? A może na początek wystarczy ochota?

Raczej nie kochasz się, jeśli jej nie masz. Jednak czasami możesz nie wiedzieć, że ochotę masz, dopóki partner jej w Tobie nie wyzwoli…

W zasadzie nie myślisz akurat o seksie, ale w jednej chwili wydarza się coś, co rozpala w Tobie to niepohamowane pożądanie i ochota pojawia się natychmiast. Czyli jednak i pożądanie, i ochota są potrzebne, choć nie zawsze się o tym od razu wie:)

 

Sprawne dno miednicy

sprawne-dno-miednicy

I last-but-not-least – dno miednicy! Jakże mogłabym o tym nie wpomnieć:)

Może pomyślisz: “Co ona znowu z tym dnem miednicy! Przecież o seksie pisze…”

A jednak! Wyobraź sobie, że są spełnione wszystkie powyższe warunki:

Masz fantastycznego kochającego partnera, który w łóżku jest świetny. Jesteś w błogim nastroju, w romantycznej scenerii. W tle delikatna muzyka, świece, swoboda. Nikt nie przeszkadza za ścianą. Zżera Cię pożądanie…

No po prostu idealnie! Nic, tylko się kochać! Co więc robisz? Oczywiście, że się kochasz! Jest fantastycznie….

… do momentu, w którym zaczynasz odczuwać dyskomfort czy ból… Jeszcze jakieś resztki nastroju i pożądania się tlą, ale jednak czar pryska. Coś, co miało być cudownym przeżyciem, Ciebie boli.

I nie jest to niczyja wina. Spełnione zostały wszystkie warunki dobrego seksu. Poza tym jednym niestety:(

Niewydolne mięśnie dna miednicy, być może osłabione przez porody lub zbyt napięte, nie pozwalają czerpać przyjemności z seksu.

Takie niby nic, bo przecież nie masz większych problemów… Nie cierpisz na nietrzymanie moczu, obniżenie narządów. Możesz swobodnie wykonywać różne aktywności.

Nie narzekasz więc, bo może koleżanki, czy mama albo siostra mają “prawdziwe” problemy. A u Ciebie tylko ten seks nie jest taki, jak powinien.

Niby nic wielkiego, a jednak! Z czasem zaczniesz unikać zbliżeń, a przez to może posypać się relacja 🙁

Temat jak widzisz, może być poważny. Jednak na pewno możesz sobie pomóc i zadbać o ten rejon ciała. Jeśli wykluczone są inne medyczne przyczyny bólu, to znajdź te 10 minut dziennie i zacznij ćwiczyć. Trening sprawi, że wzmocnisz i jednocześnie rozluźnisz obszar miednicy, a seks stanie się po prostu przyjemny.

A co, jeśli wszystko jest w porządku? Nie masz żadnych dysfunkcji, seks też jest ok.
To absolutnie suuuper!!!!

Wtedy możesz ćwiczyć dno miednicy, żeby zwiększyć ewentualne doznania.

Od jednej z moich kursantek usłyszałam, że po 2 tygodniach w miarę regularnego treningu podstawowego, ma znacznie bardziej odczuwalne orgazmy i do tego ból miesiączkowy po raz pierwszy w życiu ustąpił (ale to już nie o seksie;)).

Spróbuj!

Sprawdź, jak wpłynie to na Twoje odczuwanie rozkoszy.

Zrób to dla siebie!

W końcu jest to nasza kobieca strefa mocy!

 

Zapisz się na bezpłatny newsletter

i pobierz swój dzienniczek mikcji!

Zgadzam się, aby moje dane zostały przekazane do MailChimp ( more information ) , czyli systemu wysyłającego newsletter.

Twoje dane są u mnie bezpieczne. W każdym momencie możesz się wypisać.

Follow Linda:

Latest posts from