linda-czechowicz

Pomagam kobietom dbać o ich zdrowie intymne.

Mam na imię Linda.

Jestem certyfikowaną terapeutką. Prowadzę trening mięśni dna miednicy wg szwajcarskiej metody BeBo®, rekomendowanej przez Polskie Towarzystwo Uroginekologiczne. Chcę, aby wszystkie kobiety w Polsce były świadome drzemiącej w nich mocy. Co dzień uświadamiam kobietom, jak ważne są dla nas mięśnie dna miednicy, zarówno ze względu na funkcje podtrzymujące narządy wewnętrzne, jak i dające ogromne możliwości spełnienia na polu erotycznym.

W Polsce wiele kobiet myśli, że są skazane na różnego rodzaju dolegliwości tylko dlatego, że są kobietami, rodziły albo uprawiają intensywnie sport. Do tego wszystkiego są jeszcze w tym myśleniu utwierdzane przez szeroko rozumianą przestrzeń publiczną, a czasem niestety również lekarzy. No bo co najczęściej słyszy kobieta, kiedy skarży się (o ile w ogóle odważy się coś powiedzieć) np. na nietrzymanie moczu czy bóle podczas współżycia? "Przecież Pani rodziła, więc czego się Pani spodziewa? Tak już będzie, proszę się z tym pogodzić i ćwiczyć mięśnie Kegla". W mediach z kolei możemy usłyszeć o fantastycznych rozwiązaniach w postaci wkładek (bardzo chłonnych, a jakże!), kulkach gejszy (tylko nie to!) lub suplementach diety (błagam!), które to rozwiązania cudownie nas uleczą.

Otóż nieprawda! Nie uleczą! Jak w ogóle może leczyć wkładka w majtkach za przeproszeniem?! Przyznacie chyba, że kobieta z taką wkładką/podpaską (bardzo chłonną oczywiście) nie może czuć się zbyt sexi. Dyskomfort podczas współżycia też nie zapewni nam wielokrotnych orgazmów! To, o czym słyszymy dookoła, to są tylko środki doraźne, które mają dać nam złudzenie, że panujemy nad sytuacją. A ja chcę, żebyśmy naprawdę nad nią panowały!

Dlatego właśnie postanowiłam zadbać o "centrum mocy" wszystkich Polek!

Chciałabym, żeby świadomość swojego ciała i jego możliwości stały się również Waszym udziałem. Myślicie, że te słynne Tajki, strzelające jajkami i otwierające piwo są inaczej zbudowane niż my? Co w nich takiego nadzwyczajnego, że potrafią takie cuda?

Ćwiczą!!!

Ja sobie pomogłam właśnie dzięki świadomym ćwiczeniom mięśni dna miednicy połączonym z prawidłowym, głębokim oddechem.

Tobie też mogę pomóc:))

 

 


Opinie uczestniczek

 

"Zajęcia z Lindą uświadomiły mi dwie rzeczy:

  • że mam mięśnie dna miednicy,
  • dlaczego, jako mama dwójki dzieci muszę o nie dbać.

Same ćwiczenia okazały się przyjemne, choć początkowo ma się dziwne wrażenie,że razem z mięśniami dna miednicy ćwiczą mięśnie twarzy . Chociaż temat może być trochę delikatny, Linda potrafi mówić o nim w sposób naturalny, nie wywołując zakłopotania czy skrępowania. Zdecydowanie polecam-profesjonalne zajęcia w fajnej atmosferze!" - Joanna, 37 lat, mama 2 dzieci

 

"Dla mnie zajęcia z ćwiczeń mięśni dna miednicy były zupełnie nowym i trochę zaskakującym doświadczeniem. Dały mi sporą dawkę wiedzy na temat anatomii i fizjologii mojego ciała - nie miałam pojęcia, że dno miednicy to aż trzy warstwy mięśni!!! Konieczność skupienia się na oddechu i jego koordynacji z pracą poszczególnych warstw mięśni zupełnie odrywa od gonitwy myśli, wycisza i daje niesamowite poczucie odprężenia! A świadomość, że zrobiłam coś tylko dla siebie to mnóstwo radości i motywacja do dalszego działania!" - Agnieszka, 39 lat, mama 2 dzieci

 

"Trening z Panią Lindą przebiegał w bardzo miłej, przyjaznej atmosferze. Zyskałam wiele cennych informacji, Pani Linda umie w przystępny sposób wyjaśnić zawiłości anatomii. Potem ćwiczenia były już samą przyjemnością, a zwłaszcza ćwiczenia relaksujące:) Mogę śmiało polecić Panią Lindę zarówno osobom z problemami zdrowotnymi, jak i tym, które chcą zwiększyć swoją wiedzę i świadomość własnego ciała." - Maria 35 lat, mama 2 dzieci

 

"Moje kłopoty z nietrzymaniem moczu zaczęły się w okresie klimakterium. Zaczęłam szukać pomocy. Medycyna niestety nie oferuje wiele: farmakologia lub operacja. Przypadkiem trafiłam na profil Lindy na FB. Zapisałam się na warsztaty, które proponuje. Po miesiącu ćwiczeń mogę już z całą pewnością stwierdzić, że panuję nad sytuacją! Ćwiczenia są przyjemne, nie zajmują dużo czasu. Wierzę głęboko, że mój problem nie powróci :-)" - Ewa, 52 lata

 

"Linda przystępnie i ciekawie opowiedziała mi, jak to wszystko działa i - co najważniejsze - pokazała, co i jak robić. Okazało się to całkiem nie oczywiste i  dzięki tym warsztatom przestałam wierzyć w niektóre bajki. Warto było." - Agnieszka Liszewska, 38 lat, mama dwójki przedszkolaków

 

"Dzięki za wiedzę i przekaz. Przede wszystkim wiem gdzie "to" jest. Gadanie ciągle o tym ma sens, jedno spotkanie może by wystarczyło, ale na chwilę. Przestałam się "tego" bać, po prostu należy pamiętać o tym, że mamy mięśnie dna miednicy i od nas zależy, co z nimi zrobimy. Ale potrzebny jest przewodnik! Dziękuję Linda za wytrwałość!" - Joanna ,55 lat.