Wysiłkowe nietrzymanie moczu

z Brak komentarzy

Co to jest wysiłkowe nietrzymanie moczu?

wysilkowe-nietrzymanie-moczu
Foto: Alexandru Zdrobau

 

No właśnie! Trochę się o tym słyszy, bo czasem ktoś coś półgębkiem rzuci (bo to przecież wstydliwy temat – o czym już pisałam), ale o co w ogóle chodzi z wysiłkowym nietrzymaniem moczu? Co to dokładnie jest?

Koniecznie chcę Ci to wytłumaczyć, bo sam termin “nietrzymanie moczu” jest bardzo szeroki, a problem może być spowodowany różnymi przyczynami. I w zależności od przyczyn, trzeba różnie postępować.

Tak naprawdę możemy rozróżnić:

  • wysiłkowe nietrzmanie moczu,
  • pęcherz nadreaktywny z / bez nietrzymania moczu z parcia naglącego,
  • postać mieszaną nietrzymania moczu,
  • nietrzymanie moczu z przepełnienia,
  • pęcherz neurogenny (odruchowe nietrzymanie moczu).

Jak widzisz, z tym pęcherzem to nie jest taka prosta sprawa;) Zwłaszcza, że sam proces mikcji (sikanie po prostu), jest procesem neurologicznym.

Ale już wracam do tematu zasadniczego.

Otóż z wysiłkowym nietrzymaniem moczu mamy do czynienia wtedy, kiedy dochodzi do gubienia małych ilości moczu, przy wzroście ciśnienia śródbrzusznego i braku wcześniejszego parcia na pęcherz.

Brzmi to bardzo medycznie i – nomen-omen – sucho, prawda? A tak normalnie po ludzku: chodzi o to, że możesz popuszczać podczas skakania, kichania, kaszlu czy biegania. Teraz chyba łatwiej przełożyć to na codzienność, prawda?

Przyczyny wysiłkowego nietrzymania moczu

wysilkowe-nietrzymanie-moczu

A skąd się bierze problem wysiłkowego nietrzymania moczu?

Większość kobiet uważa, że to temat dotyczący starszych babć w XIX-wiecznej wiosce;) I kiedy u siebie zauważają, że coś jest nie tak w wieku 20+, 30+, 40+ lat, to siedzą cicho, bo przecież one nie są XIX-wieczną staruszką, więc nie wypada… 🙁

Cóż…też bym chciała, żeby ten problem skończył się w tym XIX wieku, wyginął, jak jakaś czarna ospa na ten przykład… (A propos, wie ktoś kiedy zniknęła czarna ospa?:))

Niestety nasza cywilizacja i sposób życia powodują, że problem nie zniknął, a wręcz jest bardzo powszechny. A oto możliwe przyczyny takiego stanu rzeczy:

  • osłabienie mięśni dna miednicy – siedzący tryb życia nie sprzyja zachowaniu sprężystości żadnych mięśni, również głębokich,
  • wrodzone osłabienie tkanki łącznej (z której u kobiet zbudowane jest dno miednicy) – niektóre kobiety mogą genetycznie mieć słabszą tkankę, takie rzeczy też się dziedziczy,
  • niedobór estrogenów, które odpowiadają za elastyczność tkanki – w okresie menopauzy i po, produkcja hormonów, również estrogenów, znacząco spada, co może przełożyć się na mniejszą elastyczność tkanek ciała,
  • obniżenie narządów, a przez to większy ucisk na dno miednicy – obniżenie samego pęcherza, ale również obniżenie macicy i ucisk w kierunku pęcherza,
  • ciąże i porody – wyobraź sobie, że ciężar dziecka i wód płodowych musi być utrzymany przez taki mały hamaczek – tu znajdziesz więcej na temat budowy,
  • przeciążenia w codziennych czynnościach – większość czynności wykonujemy nieprawidłowo, poczynając od samego sikania (!),
  • zbyt duże napięcia w obrębie dna miednicy, przez co mięśnie stają się niewydolne – częsta przypadłość wysportowanych kobiet, instruktorek, biegaczek, u których stosunek włókien wolno i szybko-kurczliwych zostaje zaburzony.

I znów okazuje się, że nie ma jednej przyczyny, za to u jednej osoby może skumulować się kilka przyczyn.

Jednak…jest nadzieja! 🙂

 

Jak rozwiązać ten problem?

wysilkowe-nietrzymanie-moczu
Foto: Philip Estrada

 

Jak poradzić sobie z wysiłkowym nietrzymaniem moczu?

Pierwsza i najważniejsza rzecz: DIAGNOZA u UROGINEKOLOGA lub OSTEOPATY !!!

Jeśli tylko zauważyłaś u siebie jakiekolwiek objawy w obrębie dna miednicy, to jest to pierwsza rzecz, jaką powinnaś zrobić.

A co potem?

  • Jeśli okaże się, że cierpisz na wysiłkowe nietrzymanie moczu, to oczywiście musisz zmienić / zakończyć aktywności, które pogłębiają problem i w pierwszej kolejności zająć się swoim dnem miednicy. Wiem, wiem, trampoliny są fajne, bieganie / fitness wysmukla sylwetkę, poprawia kondycję, etc.

Jednak…chyba wolałabyś biegać / ćwiczyć bez pieluchy w majtkach? Dodam, że pielucha nie rozwiązuje problemu, a tylko maskuje objawy.

  • Powinnaś wprowadzić prawidłowe nawyki w codziennych czynnościach. W przeciwnym razie będziesz robić rzeczy, które pogłębiają problem.
  • Warto też prowadzić dzienniczek mikcji. Najprościej zrobić to tak, że w ciągu doby zapisujesz, co i ile razy piłaś oraz jak często i ile wysikałaś. Szczegółową instrukcję znajdziesz tutaj. To pozwoli zauważyć m.in. nieprawidłowe nawyki lub ewentualny pęcherz nadreaktywny.
  • I oczywiście powinnaś zacząć ćwiczyć mięśnie dna miednicy. Jak zauważyłaś zapewne, u podłoża wszystkich przyczyn leży tak naprawdę niewydolne dno miednicy. Ta niewydolność może oczywiście powstawać w różny sposób, ale nie zmienia to faktu, że bez wzmocnienia i uelastycznienia mięśni dna miednicy, nie będzie efektu.

Przy czym trening w przypadku wysiłkowego nietrzymania moczu powinien skupiać się na doszczelnieniu cewki moczowej i dźwigacza odbytu. Nacisk powinien być położony na reagowanie reflektoryczne, czyli wzmocnienie warstwy pośredniej mięśni dna miednicy. Trzeba bowiem nauczyć mięśnie szybkiej reakcji w momencie wzrostu ciśnienia w jamie brzusznej.

Może się oczywiście zdarzyć mieszana postać nietrzymania moczu, a wtedy wskazany jest znacznie spokojniejszy trening.

Mam nadzieję, że trochę rozjaśniłam Ci w głowie i teraz z większą uważnością popatrzysz na swoje ciało i jego reakcje:)

 

P.S. Jeśli znasz kogoś, komu ten artykuł pomoże, to proszę, udostępnij go zainteresowanym osobom :))

Zapisz się na bezpłatny newsletter

i pobierz swój dzienniczek mikcji!

Zgadzam się, aby moje dane zostały przekazane do MailChimp ( more information ) , czyli systemu wysyłającego newsletter.

Twoje dane są u mnie bezpieczne. W każdym momencie możesz się wypisać.

Follow Linda:

Latest posts from